Twoje 2 lata Leosiu…

Kiedy to się stało? Przed chwilą byłeś jeszcze małą bezbronną kruszynką, a teraz tak nagle i nie wiadomo kiedy kończysz dwa lata. Czas biegnie zdecydowanie za szybko. Chwytam każdą chwilę z Tobą, bo wiem, że znika bezpowrotnie, a każdy z etapów przez które przechodzisz jest jedyny w swoim rodzaju i jak za pstryknięciem palcem za chwilę znika bezpowrotnie. Kocham Cię Synku. Myślałam o sesji zdjęciowej z okazji Twoich 2-gich urodzin, ale stwierdziłam, że te wszystkie zdjęcia w moim telefonie oddają jedynego i prawdziwego Ciebie. Takiego gumburaka, który pomimo dwóch lat co chwilę musi iść do fryzjera, bo włosy rosną mu w zawrotnym tempie. Chłopca, który obecnie przechodzi etap tak-nie, nie-tak i coraz częściej mam wrażenie, że dyskutuje dla zasady:) – co będzie dalej strach się bać… Miało być pięknie, błogo i z uśmiechniętą rodzinną sesją zdjęciową, ale co ja pocznę, że właśnie takiego kocham Cię najbardziej? Wcale nie uczesanego i modnie ubranego, ale właśnie z tym rozczochranym włosem zaraz po spaniu i porannym „cesc kochanie”, które wypowiadasz chwile po otwarciu oczu i postawieniu ciepłych nóżek na prześcieradle. Miłośnika pociągów, który od samego rana wymyśla zabawy i wsiada do Pendolino, TLK i SKM, by kasować bilety i spotykać Pana Konduktora i Pana Maszynistę. I w końcu dwu letniego chłopca, któremu na dobranoc opowiadamy bajki o Panie Pilocie i jego samolocie, czy małym Piotrusiu, który leci z rodzicami z Frankfurtu do Tokio. Masz dwa lata, ale podróże z Tobą to nie tylko te kraje, które od Twoich narodzin razem odwiedziliśmy (Hiszpania, Hong-Kong, Indonezja, Kuba, czy Włochy), ale to codzienne „tututu”, „wykoleił się”, „Panie Konduktorze wszystko OK”, „Mama budujemy tory” rozbrzmiewające w naszym domu od rana do wieczora. Jestem szczęśliwa z Tobą podczas tej podróży Synku.

 

                     

 

Niech w twym życiu Szkrabie dzieje się tylko dobrze.

Bądź szczęśliwy i radosny.

Uśmiechaj się całe życie tak często jak robisz to teraz.

Kocham Cię!

 

Dodaj komentarz