Porzuć nadzieję. „Przedział dla podróżnych z dziećmi…” w TLK

Planujesz podróż pociągiem TLK z dzieckiem w klasie 2? Spodziewasz się czegoś wyjątkowego pod nazwą: „przedział dla podróżnych z dziećmi do lat 6 i kobiet w ciąży”? Zatem porzuć złudne nadzieje, przeczytaj wpis i uzbrój się w cierpliwość i … zapas mokrych chusteczek.

Jeśli tylko istniałaby możliwość wyboru pomiędzy podróżą samolotem, a pociągiem TLK to ja zdecydowanie piszę się na to pierwsze! Dlaczego? A no dlatego, że przy podróżowaniu pociągami występuje zbyt wiele niewiadomych. I to niewiadomych, które skutecznie mogą utrudnić podróżowanie z dzieckiem. Faktem jednak jest, że polskie pociągi różnią się między sobą nie tylko prędkością przejazdu i (o zgrozo!) diametralnie ceną, ale przede wszystkim warunkami jakie oferują. Chyba najczęściej pojawiające się składy pociagów na polskich torach to właśnie tzw. TLK, czyli rozwijając skrót nazwy handlowej… Twoje Linie Kolejowe (lepiej jednak pasuje tu nadal dawna nazwa Tanie Linie Kolejowe).

Pierwsza podróż Leona tym pociągiem to był od razu niemal 6 h przejazd do Dziadków. On mały, niespełna dwu miesięczny i ona, wielka ciuchcia opóźniona o 68 minut. Z perspektywy czasu mogę jedynie powiedzieć: o ja naiwna, że spodziewałam się czegoś wyjątkowego pod nazwą „przedział dla podróżnych z dziećmi do lat 6”. Zaskoczyło mnie wtedy chyba wszystko. Nie wiem, czy podróżując bez dziecka po prostu tego nie widziałam?


TLK czyli… aż Tak Lubisz Kolej?


  1. Bilet

    Nie każdy pociąg TLK posiada takie udogodnienie jak wspomniany wyżej przedział dla rodziców z dziećmi! Jednak jeśli już taki przedział w nim jest to bilet na podróż z dzieckiem możecie kupić zarówno w sposób tradycyjny w kasie biletowej jak i przez Internet. Należy wówczas pamiętać o zaznaczeniu w opcjach odpowiedniego przedziału. Jeśli jednak podróżujecie trzy osobową rodziną (mama/tata/dziecko) i chcecie kupić bilet w „przedziale dla podróżnych z dziećmi do lat 6” to ostrzegam, nie uda się to przez Internet. Przy zakupie biletu w takiej konfiguracji pojawia się informacja: „W przedziale może przebywać maksymalnie do 1 opiekunów”. W takiej sytuacji możecie natomiast próbować dokonać zakupu bezpośrednio w kasach biletowych. Ale uwaga! Czasem i z tym jest problem i po prostu trzeba trafić na odpowiedniego sprzedawcę…

  2. Ceny

    Są dużo niższe niż w pociągach typu EIC – Express Intercity, a do tego zniżki robią swoje. Bilet rodzinny daje możliwość przejazdu opiekuna z 30% zniżką. To sporo. Dziecko do lat 4 podróżuje ze 100% zniżką. Dla porównania na trasie na której najczęściej jeździmy bilet w pociągu TLK kosztuje nas 48 zł (czas przejazdu 6 h), natomiast koszt biletu w pociągu Pendolino to już 119 zł (czas przejazdu o półtorej godziny krótszy). Przy rodzinnym wyjeździe daje to już sporą różnicę w cenie, bo podróżując TLK nasza 3 osobowa rodzina płaci 192 zł, a za podróż Pendolino musielibyśmy już zapłacić 476 zł…

  3. Miejsca w przedziale

    Niemal za każdym razem kiedy kupuję przez Internet bilet w „przedziale dla podróżnych z dziećmi do lat 6” system przydziela mi miejsca naprzeciwko siebie. Nie wiem, czy jest opcja ich wyboru, bo jak do tej pory jej nie odkryłam na stronie PKP, choć wielokrotnie próbowałam. Przydzielanie przez system miejsc na przeciwko siebie jest lekkim nieporozumieniem. Rozumiem, że system nie ma styczności z małym dzieckiem, ale w jaki sposób mam na jednym miejscu, w trakcie 6 godzin podróży ułożyć śpiące dziecko, jak upilnować, by nie zrobiło sobie krzywdy, albo nie ciągnęło sąsiadki za włosy? Całe szczęście, że chyba każdy rodzic podróżujący w tym przedziale ma te same priorytety, dlatego zamiana miejsc najczęściej przebiega gładko. Dodatkowo jeśli jesteś mamą karmiącą piersią i liczysz na to, że w tym przedziale będziesz mogła dyskretnie karmić piersią to możesz się przeliczyć. Okazuje się, że pomimo, iż w przedziale, zgodnie z jego nazwą, powinny podróżować wyłącznie osoby mające pod opieką dziecko, to w przypadku braku miejsc w pociągu, bilet do tego przedziału może zostać sprzedany postronnemu „obserwatorowi”. Serio! Zdarzyło mi się to w praktyce. Podróżowałam kiedyś w tym przedziale z Panem jadącym bez dziecka. Okazało się, że podczas zakupu biletu poinformowano go, że w pociągu nie ma już wolnych miejsc, a jedyne wolne zostało w przedziale dla podróżujących z dziećmi. Uznał, że nie ma wyjścia. Tak więc jeśli jesteś np. na początku swojej drogi w karmieniu piersią i bliska obecność obcego mężczyzny może Cię krępować, miej to na uwadze. Zresztą pamiętaj też, że przedział jest dla opiekunów z dziećmi, więc może w nim jechać zarówno tata, dziadek, jak i wujek z dzieckiem. Z drugiej strony nie martw się, jeśli np. boisz się, że Twoje dziecko jest na tyle żywe, że może „roznieść” przedział lub współpasażerów w ciągu kilku godzin podróży. Albo, że w trakcie podróży akurat zrobi grubszą sprawę do pieluchy. No cóż… bywa. Przewinąć jegomościa trzeba i najczęściej wywietrzyć przedział też trzeba:). Rodzice dla rodziców są bardziej wyrozumiali niż nam się wydaje, a pozostali podróżujący w tym przedziale jadą na „naszych zasadach”.

  4. Wagony

    Zdecydowanie nie są dostosowane do potrzeb osób podróżujących z dziećmi. Daleko im do autobusów niskopodłogowych, więc aby wsiąść do pociągu trzeba często pokonać Mt. Everest schodów (3-4 stopnie w tym wypadku mają naprawdę ogroooomne znaczenie), co w połączeniu z „rozpadliną lodową” jaką jest dziura pomiędzy peronem, a pociągiem jest niezłą ekwilibrystyką (mam nadzieję, że dobrze widać to na zdjęciu obok). Zwłaszcza jeśli pod opieką masz dziecko, dodatkowe liczne tobołki i wózek. Zresztą, gdy już wsiądziesz do pociągu, to zapomnij, że zwykłym wózkiem (3w1 lub 2w1) i do tego na pompowanych kołach uda Ci się przejechać korytarz i dotrzeć w ten sposób do twojego przedziału. Co innego niektóre wózki spacerówki i tzw. parasolki – te dają radę. Jednak faktem jest, że  szerokość większości wózków nie jest dostosowana do pociągów (a może odwrotnie – to pociągi nie są dostosowane do wózków?). Idąc tym tropem dalej: specjalnego miejsca na wózek w wagonie/przedziale też nie ma. Natomiast zdaniem wielu konduktorów i pasażerów chodzących z walizkami, jedyne miejsce wózka jest właśnie w przedziale, a nie na korytarzu i dlatego powinien on być umieszczany nad głowami pasażerów – na półce bagażowej. Pal licho latem, ale gorzej jesienią i zimą, kiedy pogoda na zewnątrz nie rozpieszcza i z wózka kapie woda i sypie się błoto…

  5. Przewijak

    W żadnym pociągu TLK, którym dotychczas jechaliśmy nie spotkałam tego udogodnienia, dlatego cokolwiek wydarzy się w pieluszce Twojego dziecka nie krępuj się. Nie masz wyjścia. Połóż matę do przewijania na siedzeniu i czyń swoje, a później najwyżej wywietrzycie przedział.

  6. Czystość

    Niestety, ale składy TLK dawno nie widziały gruntownych porządków. Dlatego musisz uzbroić się w cierpliwość oraz wyposażyć się w spory zapas mokrych chusteczek, podczas gdy Twoje dziecko, będzie skakać po fotelach, tarmosić zasłony, gładzić wszystko rączkami, by oczywiście później próbować wepchnąć je do budzi.

  7. Jedzenie

    Marzeniem byłoby, aby choć jeden przedział w pociągu, wyposażony był i w przewijak i możliwość podgrzania pokarmu. Niestety w TLK takich udogodnień nie ma. Dlatego zaopatrz się we wszystko czego potrzebujesz do nakarmienia swojego dziecka i uwierz, że rodzice radzą sobie znakomicie nawet w takich warunkach. Pokrojone owoce, warzywa, inne przekąski, termos z gorącą wodą/mlekiem, błyskawiczna kaszka bez gotowania, odpowiednie pojemniczki i łyżeczki to właśnie twój ekwipunek. W naszym wypadku jedzenie często ratuje sytuację. Po kilku godzinach jazdy, kiedy Leon dostaje już szału i zaczyna chodzić po suficie, konsumpcja na chwilę go wycisza.

  8. Światło, dźwięk, klimatyzacja

    Co prawda pokrętła do regulacji są w przedziałach i o ile ze światłem zazwyczaj nie ma problemu i można zmienić jego natężenie, to już z głośnością zapowiedzi konduktora i klimatyzacją najczęściej są problemy.

  9. Dworzec

    Polskie dworce powoli dostosowywane są do potrzeb osób niepełnosprawnych i podróżujących z dziećmi (windy, ruchome schody). Niestety zdecydowany minus za konieczność poszukiwania tych udogodnień. Oznaczenia często są niejasne, niewidoczne albo jest ich zbyt mało. Jako podróżujący rodzic, dobrze jeśli uwzględnicie ten fakt przychodząc na dworzec odpowiednio wcześniej, bądź będziecie mieli to na uwadze przy ewentualnych przesiadkach, szczególnie jeśli nie znacie dworca – dotarcie na peron może bowiem okazać się wyzwaniem.

  10. Punktualność

    Ojjj tak, jest z tym problem. Tu występują dwie opcje. Pierwsza – jeśli już siedzisz w pociągu, który ma opóźnienie, to wówczas po prostu będziesz musiał dłużej stawać na rzęsach, żeby zająć czymś swojego urwisa. Natomiast sprawa komplikuje się jeśli czekasz na pociąg, który spóźnia się 60-90 minut… No, ale w końcu jesteś rodzicem…na pewno sobie poradzisz.


A teraz TLK czyli…Tak Lubię Kolej!


  1. Konduktorzy

    Jeśli tylko poprosisz o pomoc przy wysiadaniu (ja robię to w trakcie sprawdzania biletu), to przyjdą i pomogą Ci wydostać się z pociągu z całym okołodziecięcym majdanem jaki posiadasz. No fakt, zdecydowanie gorzej jest, żeby z tym wszystkim wsiąść do pociągu. Jednak ludzie są pomocni, szczególnie kiedy widzą osobę samotnie podróżującą z dzieckiem. Gwarantuję Ci, że nikt nie odmówi pomocy. Dlatego na spokojnie. Cała logistyka ma wielkie oczy, ale w praktyce nie jest, aż tak źle .


Ps1. Pamiętajcie też, że jeśli pociąg ma spóźnienie wynoszące powyżej 60 minut możecie składać reklamacje do PKP. Spóźnienie 60-119 minut to zwrot równowartości 25% ceny biletu, a spóźnienie powyżej 120 minut to zwrot 50% wartości biletu. W załączeniu na potwierdzenie skan odpowiedzi PKP na moją reklamację. <—kliknijcie w to zdanie, a otworzy się pismo w formacie pdf. Ukryłam w nim swoje dane osobowe i dane osoby podpisującej dokument, ale gdyby ktoś potrzebował z jakiegoś nie określonego powodu całości pisma to zapraszam do kontaktu meilowego.


Ps2. Czasem nawet podróżując TLK może spotkać was odrobina szczęścia…kupicie bilet w klasie 2, a wagon którym będziecie jechali będzie tak naprawdę klasą 1. Różnica jest taka, że po pierwsze będzie w nim sporo czyściej, a po drugie w przedziale nie będzie 8, a 6 miejsc.


Dodaj komentarz